PRL-bis

Pisałbym coś nowego ale tyle oni wyprawiają, że nie miałbym czasu na nic innego.

Generalnie PRL wraca tylko z normalniejszą (jeszcze) gospodarką.

Hasło: Partia przewodnią siłą narodu” jest jak najbardziej aktualne.

Krajem rządzi I sekretarz… to jest prezes.

Sądy będą wydawać wyroki zgodnie z linią partii (i wolą prezesa).

Trybunał Konstytucyjny także.

Kancelista Duda podpisuje wszystko (muszą mieć na niego niezłe haki…).

Cenzura już jest (rejestr stron niedozwolonych – chwilowo tylko “nielegalny” hazard ale mechanizm już jest, co im przeszkadza rozszerzyć działanie …).

Podatki za moment zabiją całkiem gospodarkę bo budżet pójdzie na rozdawnictwo (500+, mieszkanie + itp).

PGRy chcą reaktywować !!! No chyba że to temat zastępczy. Zresztą rolnicy puściliby ich z torbami.

Chcieli podnieść akcyzę na stare samochody – ale potem dotarło, że elektorat by ich szybciutko na taczkach wywiózł do lasu i zakopał, gdyby musiał płacić 8000 zł więcej za “paska w tedeiku”.

Podobnie z dodatkową akcyzą na benzynę.

Polityki zagranicznej jak nie było tak nadal nie ma. Nasz “sojusznik” siedzi za oceanem i śmieje się w kułak, bo skłócili nas z sąsiadami (sami w razie wojny są bezpieczni). Oraz będą nam gaz sprzedawać, za który zapłacimy jeszcze więcej niż za gaz z Rosji (a tu można na spokojnie negocjować nowy kontrakt, mając gazoport jako straszak właśnie). No i trochę starej broni nam sprzedadzą za gigantyczne pieniądze.

Advertisements

Powtórka z rozrywki.

No i mamy powrót cyrku. PiS wygrał wybory, prawdopodoobnie będzie mógł rządzić samodzielnie.

Uchwalą rzeczy straszne… Znowu lata zajmie odkręcanie debilizmów (pamiętacie amnestię maturalną?).

PiS wygrał, przegrała Polska i Polacy.

Pani Fedak znowu bredzi…i

Ugh ! Ta pani jest typowym przykładem polityka patrzącego tylko na WŁASNĄ przyszłość w kontekście najbliższych wyborów i mającego gdzieś to co będzie za dwadzieścia czy trzydzieści lat. Ważne dla takiego polityka jest to aby go wybrali.

Cytat:
"Mówię tylko, że z punktu widzenia budżetu i wzrostu gospodarczego odkładanie tych 270 mld zł w OFE jest bez sensu. Te pieniądze powinny pozostać w budżecie, aby starczało nam na wypłatę bieżących emerytur."
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8562457,Poki_mamy_OFE__nie_przyloze_reki_do_reform.html

Z punktu widzenia OBYWATELA do budżetu powinno trafiać jak najmniej pieniędzy a jak najwięcej powinno zostawać obywatelowi w kieszeni !!!!
Tylko ci rządzący socjaliści mają to gdzieś. Oni chcą tylko rządzić !
Wracając do wypowiedzi pani Fedak  bez sensu jest przejadanie pieniędzy zebranych w OFE teraz skoro WIADOMO, że za rok czy dwa tych pieniędzy na wypłaty emerytur będzie potrzeba jeszcze więcej i nie będzie skąd ich wziąć. A jak ludzie odłożą fizyczne pieniądze  w OFE to dostaną emeryturę BEZ ZWIĘKSZANIA WYDATKÓW BUDŻETOWYCH i bez dofinansowania ZUSu z budżetu. Już teraz składki wpłacane są mniejsze niż wypłaty i ZUS musi pożyczać pieniądze.
A emerytów będzie coraz więcej. Z kolei ubędzie ludzi pracujących i płacących składki. TO SĄ FAKTY DEMOGRAFICZNE ! Tak będzie. Emigracja powiększy ten problem a imigrantów nie będzie bo kto by chciał w takim kretyńskim kraju mieszkać ! I okaże się, że ZUS nie będzie miał pieniędzy na emerytury w wysokości w jakiej powinien je wypłacać. I pewnie powstanie wtedy ustawa mówiąca o obniżeniu emerytur o połowę, aby "dla wszystkich starczyło".  I dopiero wtedy przekonamy się co to są głodowe emerytury…
Także wszelkie pomysły aby pieniądze zabierać z OFE i przekazywać ZUSowi są bez sensu. Prędzej czy później ZUS musi się zawalić.